Lokalny biznes
Warszawa, Bemowo, Janki — rodziny ze szkółki i goście rund. Logo ma sens tam, gdzie wasi klienci i tak bywają.
Współpraca
Logo partnera jedzie z zespołem przez sezon: kart, namiot, kombinezon, Instagram i strona. SuperSonic nie sprzedaje pakietu złoty / srebrny — dobieramy powierzchnie pod markę i regulamin serii.
Dla kogo
Szukamy marek, które chcą być widoczne przy sporcie, a nie kupić baner i zniknąć. Rozmowa jest o sezonie, nie o jednorazowym poście.
Warszawa, Bemowo, Janki — rodziny ze szkółki i goście rund. Logo ma sens tam, gdzie wasi klienci i tak bywają.
Sprzęt, odzież, odżywianie, ubezpieczenie, motoryzacja. Paddock to konkretna publiczność, nie „wszyscy kierowcy w Polsce”.
Młodzieżowy sport, bezpieczeństwo, edukacja za kierownicą. SuperSonic to szkółka i zespół, nie agencja CSR z katalogiem pakietów.
Dlaczego SuperSonic
Trzy marki, kalendarz PZM i relacja z paddocku. Bez obietnicy ogólnopolskiego zasięgu, którego nie mierzymy reklamowym dashboardem.
Szkółka, zespół wyścigowy i sprzęt. Partner może wejść w jedną ścieżkę albo w paddock jako całość — to ustalamy, nie pakietem z cennika.
Starty w ROK Cup Poland, Rotax Max Challenge Poland i Kartingowych Mistrzostwach Polski pod egidą PZM. Logo jedzie na rundy z kalendarza związku.
Konto @supersonic_racing, Facebook zespołu i ta witryna. Galerię odświeżamy raz na dobę. Nie sprzedajemy „wiralowego rolka”.
Baza na Bemowie, Akademia na Pole Position. Wyjazdy na tory w kalendarzu. Partner lokalny i partner na sezon pucharów to dwie różne rozmowy.
Oferta
Poniżej jest inwentarz, nie cennik. Wolne pola zależą od sezonu, klasy i tego, kto już jest na kombinezonie. Regulamin serii może zablokować naklejkę — mówimy to przed produkcją, nie po.
Najbardziej oczywista powierzchnia. Logo jedzie z kierowcą na treningi i rundy — widać je na torze, w parku maszyn i na zdjęciach z chronometrażu.
Gdzie dokładnie
Mierzymy wolne pola na konkretnym karcie, sprawdzamy regulamin serii, zamawiamy naklejki, montujemy i w sezonie łatamy otarcia. Po rundzie kart nie wraca z oderwanym logo „bo tak wyszło”.
Oddaje znak w wektorze (SVG, AI albo PDF), paletę i wariant na jasne oraz ciemne tło. Akceptuje makietę przed cięciem folii. JPEG z internetu nie jest plikiem do druku.
Boks zespołu to ściana, przy której stoimy cały weekend. Goście, mechanicy, inne ekipy — logo pracuje dłużej niż jedno okrążenie.
Gdzie dokładnie
Stawiamy namiot na rundzie, montujemy nośniki, trzymamy porządek w paddocku i robimy zdjęcia zespołu przy ścianie. Pilnujemy, żeby materiał przeżył wiatr i deszcz, nie jedną sesję.
Dostarcza pliki pod format namiotu i flag. Jeśli chce własny roll-up, gadżety albo poczęstunek dla gości — przywozi je albo pokrywa produkcję. Nie zostawiamy tego na piątek wieczór przed briefingiem.
Kombinezon, polo, bluza, czapka — logo idzie z ludźmi, nie tylko z kartem. Na paddocku widać je z bliska, na zdjęciach z pucharu — z daleka.
Gdzie dokładnie
Mówimy, które pola są wolne po regulaminie i po dotychczasowych partnerach. Zlecamy nadruk albo naszywkę, wydajemy ubrania zespołowi i pilnujemy, żeby komplet wyjechał na rundę.
Logo w wektorze i decyzja, co ma być na sezon (kombinezon), a co na paddock (polo, czapka). Pokrywa koszt nadruku, jeśli umowa tak stanowi. Przeróbka kombinezonu w tygodniu rundy nie wchodzi w grę.
Mała powierzchnia, duża czytelność w zbliżeniach. Homologacja i numer kasku są ważniejsze niż jeszcze jedno logo.
Gdzie dokładnie
Sprawdzamy, czy naklejka nie zasłania homologacji, hologramu i numeru. Aplikujemy tak, żeby znak został po deszczu i po zdjęciu kasku jedną ręką.
Prosty, czytelny znak. Na kasku mieści się marka, nie ulotka z sloganem. Jeśli wariant logo jest zbyt drobny — mówimy nie i szukamy innego pola.
Przyczepa, bus, wózek na kart — logo jedzie po parkingach torów i stoi w alei serwisowej, gdy kart jest na torze.
Gdzie dokładnie
Oklejamy to, co realnie wyjeżdża na rundy. Pilnujemy świateł, tablic i krawędzi, których nie wolno zasłaniać. Folia ma przeżyć autostradę, nie tylko sesję zdjęciową.
Pliki pod duży format — przyczepa to nie wizytówka. Pełne oklejenie busa to osobna wycena produkcji, nie „dokładka do namiotu”.
Relacja z toru, nie kampania display. Publikujemy tam, gdzie zespół i tak pokazuje rundę: @supersonic_racing i Facebook SuperSonic.
Gdzie dokładnie
Robimy zdjęcia i relację z paddocku, publikujemy uzgodnione wzmianki, trzymamy ton zespołu. Nie obiecujemy zasięgu ogólnopolskiego ani liczby wyświetleń, której nie mamy w umowie z Meta.
Jasno mówi, co wolno pokazać (produkt, ludzie firmy, hasło). Daje oznaczenie konta i krótką linijkę, nie brief na 12 slajdów. Kampanii reklamowej poza tymi wzmiankami nie prowadzimy za partnera.
Logo na stałe, nie w wygasającym banerze z sieci. Karty partnerów są jasne — plik musi działać na papierowym tle.
Gdzie dokładnie
Wstawiamy logo, link i etykietę (np. partner technologiczny). Pliki trzymamy lokalnie. Nie twierdzimy, że SuperSonic jest wyłącznym dealerem Dino — mapa Dino ma innego importera.
PNG albo SVG na jasne tło oraz URL, dokąd ma prowadzić kliknięcie. Jeśli ma być zdanie o firmie, przysyła gotowy tekst. Nie redagujemy za partnera oferty jego sklepu.
Publiczność to rodziny i dzieci na Pole Position w Jankach. Tu reklama ma inny ciężar niż naklejka na karcie KMP.
Gdzie dokładnie
Pilnujemy, że to dzieci: bez agresywnej reklamy i bez wizerunku dziecka w kampanii partnera bez zgody rodziców. Ustalamy z Pole Position, co wolno na torze w Jankach. SuperSonic prowadzi szkolenie, administracja kursu jest po stronie Akademii.
Szanuje, że stoimy przy rodzinach, nie przy billboardzie. Materiały do akceptacji zanim pojawią się przy zajęciach. Nie nadrukowujemy logo na ubraniach dzieci bez zgody.
Namiot zespołu na rundzie to miejsce na rozmowę, nie VIP-lounge z katalogu F1. Wstęp na tor ustala organizator, nie SuperSonic.
Gdzie dokładnie
Przyjmujemy umówioną liczbę osób przy namiocie, o ile regulamin rundy i tor na to pozwalają. Pokazujemy paddock i sprzęt. Nie sprzedajemy karnetów na obiekt i nie obiecujemy pit lane walk.
Zgłasza gości z wyprzedzeniem, ogarnia dojazd i bilety toru. Nie przychodzi w niedzielę rano z dziesięcioma osobami „na chwilę”.
Proces
Najpierw rozmowa, potem makieta, potem folia. Nie ma zapisu na mistrza i nie ma ceny sezonu w formularzu.
Partner mówi, kogo chce pokazać, na jaki sezon i ile powierzchni ma sens. SuperSonic mówi, co jest wolne i co regulamin serii w ogóle dopuści.
Kart, namiot, odzież, media — składamy zestaw pod markę, nie odwrotnie. Jedna naklejka na nosie i pełne oklejenie przyczepy to dwa różne budżety.
Partner oddaje wektor. SuperSonic pokazuje rozmieszczenie. Produkcja rusza po akceptacji, nie „jakoś to będzie na piątek”.
Montujemy, utrzymujemy, dokumentujemy. Partner opłaca umowę i dostarcza materiały na czas. Obie strony mogą powiedzieć nie — zanim folia wejdzie na kart.
Paddock
To partnerstwa techniczne i akademia, nie ściana sponsorów z cennika. Dino zostaje partnerem technologicznym, Pole Position — torem Akademii.
Partner technologiczny
Karty, części i serwis Dino. Dobór i obsługa w Warszawie. SuperSonic nie jest wyłącznym dealerem Dino w Polsce — mapa producenta ma innego importera.
Tor w Jankach
Wspólny projekt toru i kadry SuperSonic. Głównym trenerem jest Adam Kałwa. Administracja kursu jest po stronie Akademii.
Materiały testowe
Te znaki nie są sponsorami SuperSonic. Pokazują układ paska na stronie głównej i tutaj. Docelowe logotypy wstawimy, gdy umowy będą na stole.
Kontakt
Temat w formularzu: współpraca i sponsoring. Odezwie się Adam Kałwa — bez pakietu z katalogu i bez obietnicy, której nie da się utrzymać na rundzie.